cześć! :) wczoraj wróciłam z wyjazdu z M. w Beskidy. już wcześniej planowałam zrobić o tym notkę, jednak cały wczorajszy dzień uczyłam się na sprawdzian z fizyki. jak się w nocy okazało - na marne. spałam może dwie godziny w ciągu całej nocy :c miałam taki kaszel i katar, że więcej czasu spędziłam na szukaniu tabletek i robieniu sobie ferwexu niż na staraniu się zasnąć.
nie poszłam do szkoły - nie wytrzymałabym tam. znowu będzie nadrabianie, jak ja to kocham..
ale przynajmniej mam teraz czas, żeby spokojnie Wam poodpisywać :)
z Pino <3
miłego! :)
Ja chorowanie przeżyłam w tamtym tygodniu, ale na szczęście kołderka, herbata i tabletki szybko postawiły mnie na nogi :) A zdjęcia z wyjazdu... Bajeczne :)
OdpowiedzUsuńpiękny brzuszek *-*
OdpowiedzUsuńKocham Góry <3
OdpowiedzUsuńSuper fotki:)
OdpowiedzUsuńSól można dostać w Biedronce:)
zależy które, ale tak ok. 3 zł małe, do 5-6 te większe :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia! ^^
OdpowiedzUsuńnadrabianie jest okropne.
OdpowiedzUsuńchudzina!
Genialne zdjęcia! Uwielbiam góry.
OdpowiedzUsuńszybko wracaj do zdrowia :) zdjęcia jak zawsze świetne :D
OdpowiedzUsuńZdrowia życzę, ja też się rozchorowałam, cóż.. jesień ma swoje uroki, ale i wad mnóstwo.
OdpowiedzUsuńZdjęcia świetnie oddają niesamowite widoki, piękne, naprawdę. Pozdrawiam
Ładne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuń