środa, 19 grudnia 2012

EWELINA/KASIA

hej! :) dawno nie pisałam, bo trochę przeszedł mi zapał do blogowania kiedy skończyła mi się pamięć na zdjęcia. nie wyobrażam sobie postów bez zdjęć więc jakoś nie miałam ochoty. jednak jakoś się z tym uporałam, mam nowe miejsce i pokażę Wam fotki z bardzo mroźnej sesji, po której się tak rozłożyłam, że drugi tydzień leżę w łóżku. ale w sumie z czystym sumieniem, bo w szkole nic ciekawego bo oceny powystawiane. jedyne to czego mi szkoda, to to, że nie widuję się z M. bo mogłabym go zarazić i do tego ze znajomymi nie widziałam się już dłuuugo. eh, no ale trzeba odchorować :)
zapraszam:

 
 
 
 
 
 
 z tej foty będę pruć do końca życia :D no ale nie ma co się dziwić - było -16C.
ja miałam odmrożone palce u stóp :o
 i pomyśleć, że takie tereny są chwilkę drogi od mojego domu <3
 
 
 a tu odrobina reportażu z koncertu Scholi Eucharistici, który odbył się w niedzielę :)
 
 takie tam zabawy światłem :)
 karmelowa latte <3
 Lilka gryzie mojego ukochanego Pinoko :(
 bansy!
no i knajpkowe, telefonowe.

dzisiaj może znowu pójdziemy do miejsca ze zdjęcia powyżej. wszystko zależy w jakim będę wieczorem stanie. chciałabym się pozbyć chociaż na trochę tego cholernego kaszlu..

miłego! :))


4 komentarze:

  1. Te zdjęcia w śniegu są po prostu cudowne! Warto się było poświęcić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla tak wspaniałej sesji myślę że warto było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia ;) Zazdroszczę ,że masz śnieg ;))


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń